Więcej informacji o pogodzie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Koniec czerwca zaskakuje wysokimi temperaturami. I chociaż wakacyjna aura to dla niektórych zbawienie, tak wiele osób czeka na opady i nieco "lżejsze" powietrze. Niestety, w piątek 23 czerwca opalanie w wielu częściach kraju trzeba będzie odwołać, będzie pochmurnie burzowo, ale i rekordowo duszno.
W ostatnich dniach nad Polską króluje układ niżowy, który przywędrował znad Atlantyku. Za jego sprawą temperatury wzrosły do nawet 30 st. C, a także dotarły do nas burzowe chmury. Gwałtowne zjawiska atmosferyczne nadal będą się utrzymywać, zabraknie jedynie niebieskiego nieba i słońca w pełni.
Piątek, 23 czerwca przyniesie spore zachmurzenie, ale i gorące, duszne powietrze. Na południu i wschodzie kraju pojawi się najwięcej chmur - to właśnie w tych regionach można spodziewać się największych opadów i burz. Termometry wskażą od 26 st. C na Suwalszczyźnie, 27 st. C na Nizinie Szczecińskiej, 29 st. C w centrum i na Dolnym Śląsku, najcieplej będzie na Podkarpaciu - do 30 st. C. Towarzyszyć nam będzie słaby umiarkowany wiatr ze zmiennych kierunków. Prognozowana temperatura w miastach prezentuje się następująco:
Sobota przyniesie nieco korzystniejszą aurę. Z ładnej pogody skorzystają przede wszystkim mieszkańcy zachodnich regionów. Możliwe większe przejaśnienia, jednak nadal niewykluczone są opady deszczu. Na termometrach zobaczymy maksymalnie od 18 st. C na Podlasiu, przez 20 st. C w centrum kraju, do 23 st. C na Pomorzu.
Koniec tygodnia - w niedzielę, 25 czerwca będzie nieco pochmurny. Termometry pokażą maksymalnie od 19 st. C na Podkarpaciu, przez 24 st. C w centrum kraju, do 26 st. C na Pomorzu. Północny wiatr powieje słabo i umiarkowanie. Deszcz spadnie na południowym wschodzie.