Znaczna część Polski znajdzie się pod wpływem frontu atmosferycznego, który przyniesie opady deszczu, deszczu ze śniegiem i samego śniegu. Dzień zapowiada się w dużej mierze pochmurnie z większymi przejaśnieniami.
Jak powiedziała synoptyczka Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Dorota Pacocha, w wielu regionach, głównie we wschodniej połowie kraju, opady będą zamarzać, a nawierzchnie dróg i chodników mogą być śliskie.
- Dziś tylko na północnym wschodzie więcej rozpogodzeń, natomiast na południu, na wschodzie i częściowo w centrum wystąpią słabe opady śniegu, deszczu ze śniegiem, deszczu lub mżawki, które miejscami mogą powodować gołoledź, co zdecydowanie utrudni warunki na drogach - zapowiedziała Dorota Pacocha w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową.
Więcej informacji na temat prognozy pogody znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Temperatura maksymalna wyniesie od minus dwóch stopni na północnym wschodzie, przez dwa w centrum, do czterech stopni na zachodzie i nad morzem. Nad ranem na południu mogą jeszcze pojawiać się mgły ograniczające widzialność do 300 metrów.
Wiatr będzie słaby i umiarkowany, jedynie nad morzem okresami dość silny.
"Dziś w zimnym, pochmurnym i wilgotnym środowisku atmosferycznym w Polsce dominować będą niekorzystne warunki biometeorologiczne" - zapowiadają synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na Twitterze.
"Na północy kraju i w górach wciąż utrzymuje się pokrywa śnieżna, choć w ostatniej dobie obserwowano jej topnienie. Dziś najgrubszą pokrywę śnieżną zanotowano na Śnieżce - wynosiła 9 cm" - przekazał w środę 23 listopada IMGW.